.. Myśl samodzielnie

Polski kierowca aresztowany od miesięcy za wykonywanie swojej pracy…..

31,5 mln zł kary za bycie kierowcą…..

Polski kierowca jest osadzony w areszcie na Węgrzech od 10 miesięcy za to, że wykonywał zlecenie transportowe. Podczas kontroli na jego naczepie, zamiast deklarowanego przez właściciela wyrobu spożywczego- kukurydzianego, ujawniono tytoń. Znany jest nadawca i właściciel towaru, jest znany punkt odbioru i punkt nadania, są więc znani faktyczni sprawcy ewentualnego przestępstwa skarbowego, ale winą obarczono niewinnego i nieświadomego tego, co przewozi, kierowcę.

System znalazł lukę do nadużyć finansowych i stworzył mechanizm, w którym wykorzystuje się kierowców jako osoby, które nieświadomie dokonują transportu wyrobów, które powinny być objęte podatkiem akcyzowym. Ale to nie kierowcy są tu winni! Oni są narzędziem w rękach osób zarabiających miliony na nielegalnym procederze, o którym kierowcy nic nie wiedzą!

Problemem jest tutaj zróżnicowane prawo odnośnie obrotów wyrobami tytoniowymi na terenie państw członkowskich UE. W jednym państwie trzeba kontrolować elektronicznie taki towar na ciężarówkach, a w innym takiego obowiązku nie ma, ponieważ towar nie jest objęty opłatą akcyzową. Trzeba także pochylić się nad spójną definicją w prawodawstwie unijnym, czym jest tytoń, i na którym etapie transportu podlega on opłacie akcyzowej. Obecnie w RUE i PE będą trwały prace nad nowelizacją dyrektywy tytoniowej i będziemy proponować stosowne poprawki, aby te regulacje lepiej chroniły kierowców, a wina i ryzyko za ewentualne przestępstwa spoczywały na nadawcach towaru.

Oczekujemy sprawczości państwa polskiego i ochrony polskich kierowców!

Tomasz Buczek…..

.

Michał Wawer….

Mnożą się sytuacje w kolejnych miesiącach, gdzie polscy kierowcy są poddawani swego rodzaju prześladowaniom za granicami naszego kraju.

Co robią polscy dyplomaci? Niestety nic. Niestety jest milczenie, jest bierność.

Źródło: Ruch Narodowy

Dodaj komentarz