Horrendalne podwyżki za gaz dobijają przedsiębiorców. Od początku roku ich miesięczne rachunki sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Na fakturze mleczarni z Łużnej są 32 tys. zł, restauracja z Moszczenicy dostała 21 tysięcy zł do zapłaty, a 45 tys. zł firma handlująca wykładzinami i tapetami z Jeleniej Góry. Przedsiębiorcy zamykają lub już zamknęli swoje biznesy.
Przez gigantyczne podwyżki cen gazu bankrutują drobni przedsiębiorcy oraz rodzinne firmy. Wiele z nich jest zamykanych lub muszą znacznie ograniczać swoją działalność. W Łużnej w Małopolsce od 110 lat działa lokalna mleczarnia. Pracuje w niej osiem osób.
– Przyszła faktura za styczeń i opiewała na 32 tys. zł. W grudniu było 6 tysięcy. Jest to kolosalny wzrost, szok, histeria, panika – opowiadała Barbara Niemaszczyk, prezes spółdzielni mleczarskiej w Łużnej.
– Pracuję tutaj 33 lata, to jest moja pierwsza firma i praca. Takie rzeczy się dzieją, gaz tak podrożał, że nasza firma chyli się ku upadkowi – dodała Halina Szura, pracownica mleczarni.
Zobacz reportaż – Artur Borzęcki

Źródło: interwencja.polsatnews.pl

Dodaj komentarz