
Pani Magdalena i pan Jarosław bardzo poważnie zachorowali i nie mogą zarabiać na utrzymanie rodziny. Martwią się o los ich dorosłych, ale niepełnosprawnych bliźniąt. Rodzina żyje w małym domu na terenie rodzinnych ogródków działkowych pod Gnieznem. Bez pilnego wsparcia sobie nie poradzi.
Znając stan zdrowia mamy i taty, boję się, że ich przedwcześnie zabraknie. To możliwe, zwłaszcza u mamy – mówi Jadwiga Niewiadomska, córka pani Magdaleny i pana Jarosława.
Rodzice starali się, by mimo choroby, dzieci skończyły szkoły i mogły w miarę swoich możliwości samodzielnie funkcjonować. Ale rodzinę znów dotknęła tragedia. Pan Jarosław ciężko zachorował i teraz jest niezdolny do pracy. Syn Tomasz zatrudnił się więc w sklepie, a w pracy pomagała mu mama. Niestety kilka miesięcy temu właściciel oskarżył pana Tomasza o przywłaszczenie pieniędzy.
– Tomek ma orzeczenie o pracy w specjalnych warunkach, pracował tam de facto po 10 godzin, otrzymywał bardzo małe pieniądze, ale się cieszył, bo mógł zarobić jakieś pieniądze. Do tego mieszkał obok miejsca zatrudnienia. Został posądzony o kradzież, wówczas był to 1 000 zł, teraz ta kwota urosła do 10 tys. zł. On był w tym dniu bardzo brzydko wyzwany przez właściciela sklepu, który zalega mu z wypłatą, która Państwowa Inspekcja Pracy oszacowała na mniej więcej 8 tys. zł – opowiada Katarzyna Sadowska.
– Miałem pracować przez 4 godziny, ale często kazano mi przychodzić na 8, 10, 12 godzin – przyznaje Tomasz Niewiadomski.
Cały reportaż… Ciężkie choroby rodziców. Boją się o los bliźniąt
Czy Andrzej Łozowski, wójt Gminy Łubowo, który w reportażu deklaruje pomoc i mieszkanie socjalne dotrzyma słowa? Czy rodzina dostanie wsparcie finansowe od gminy, pomoc prawną i socjalną…. zobaczymy.
Źródło: interwencja.polsatnews

Dodaj komentarz