.. Polska

Leszek Kraskowski: „Ile straciły na interesach z Polnordem państwowe instytucje?…. Raport po wyborach? W czerwcu?…”

Leszek Kraskowski w przeszłości był dziennikarzem śledczy m.in. „Rzeczpospolitej”, „Super Expressu”„Wprost”. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród dziennikarskich.

Na swoim koncie

Prezes i wiceprezes Polnordu, którzy hojnie wynagradzali Romana Giertycha milionami złotych z firmowej kasy, zasiadali w zarządach i radach nadzorczych… kilkunastu spółek zależnych. Dostawali premie od Ryszarda Krauzego liczone w setkach tysięcy złotych. Dodatkowo mieli zagwarantowane wysokie odprawy na wypadek wycofania się Ryszarda Krauzego z Polnordu i zmiany właściciela. Zdawali sobie doskonale sprawę, że uczestniczą w olbrzymim przekręcie finansowym. Piotr W. i Tomasz S. usłyszeli prokuratorskie zarzuty, ale ani jednego dnia nie spędzili w areszcie.

Ale i tak było im mało. Ponoć dorabiali. Moi informatorzy opowiadają o łapówkach, które szefowie Polnordu przywozili z Moskwy. Rzecz jasna, jak to z łapówkami bywa, bardzo trudno coś takiego udowodnić. – Jeździli do moskiewskiego biura Polnordu samochodem, bo przecież legalnie takiej ilość gotówki nie da się przenieść przez bramkę na lotnisku – opowiada były menedżer Polnordu. – Skąd o tym wiem? Bo mnie Rosjanie też taki układ proponowali. „Liczymy na owocną współpracy, a tu mamy dla ciebie na początek 10 tysięcy dolarów”. Odmówiłem. Bardzo się zdziwili.

Skala dojenia Polnordu, którą widać w służbowej korespondencji jaką udało mi się zdobyć, jest po prostu niebywała. Całe to Bizancjum finansowały państwowe banki i nabywcy obligacji. Emitowano na przykład papiery dłużne o wartości 100 mln zł. Zabezpieczeniem długów były grunty, których ceny wielokrotnie zawyżano. W jednej z transakcji gruntami brał udział kierowca Romana Giertycha. Do podziału było 20 mln zł sztucznie wykreowanego zysku. Część pieniędzy otrzymał Giertych. Ile? Lubelska prokuratura odmawia udzielenia odpowiedzi na to proste pytanie, zasłaniając się dobrem śledztwa, choć w styczniu śledztwo wobec Giertycha przecież umorzyła. Postanowienie o umorzeniu też jest tajne/poufne i dziennikarze nie mogą się z nim zapoznać.

Ile straciły na interesach z Polnordem państwowe instytucje? Tego mieliśmy się dowiedzieć z raportu NIK, którego publikację prezes Marian Banaś zapowiadał na koniec kwietnia. Panie prezesie, nie wiem jak tam u Pana w gmachu przy Filtrowej, ale u mnie na kalendarzu jest 1 maja.

No to co? Raport po wyborach? W czerwcu? Racja, po co ludzi denerwować. I tak są dostatecznie wkurzeni. 😉

Tekst: Leszek Kraskowski obecnie prowadzi serwis Reporterzy.online źródło: x.com

Dodaj komentarz