
Żyją na działkach, brakuje im pieniędzy na jedzenie i leki. “Urzędniczka powiedziała, że przesadzam”
Mieszkają na terenie ogródków działkowych. Są tak schorowani, że nie są w stanie pojechać do lekarza ani załatwić dokumentów potrzebnych do zasiłków. Dlaczego rodzinę spod Gniezna pozostawiono samą sobie?
Imielno to mała wieś pod Gnieznem. Wokół tylko pola i lasy, a do większej miejscowości jest kilkanaście kilometrów. To tam, na terenie ogródków działkowych, żyje czteroosobowa, schorowana rodzina. Ich codzienność, jak w soczewce, pokazuje problemy, z którymi zmagają się najbardziej potrzebujący pomocy od państwa.
Kilka miesięcy temu pomoc społeczna odmówiła przyznania im asystenta osoby niepełnosprawnej. W codziennym życiu pomagają więc dzieci, choć porażenie mózgowe i deficyty intelektualne mocno ograniczają ich możliwości.
Dlaczego rodzina, mimo tylu trudności, nie jest pod stałą opieką pomocy społecznej? Pracownicy GOPS pojawili się u nich dwa razy: po interwencji pani Katarzyny i kilka dni temu po telefonie naszej redakcji.
Internauci w mediach społecznościowych komentują…. patrz TUTAJ




Źródło: TVN UWAGA!, facebook

Dodaj komentarz