
Sytuacja jest dramatyczna. Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym zaczął się w niedzielę. Susza, niski poziom rzek i wiatr powodują, że opanowanie ognia jest bardzo trudne. W wielu miejscach o tej porze roku powinny być bagna, a są suche trawy. Największy park narodowy w Polsce jest azylem dla wielu gatunków zwierząt. Pożar zaburza cały jego ekosystem. Przerażone zwierzęta szukają pomocy w pobliskich lasach i gospodarstwach. Jeżeli dojdzie do sytuacji, w której zaczną palić się torfy, pożar może potrwać nawet kilka miesięcy.
Pożar rozciąga się na linii Kopytkowo – Grzędy Dolistowo. Snopy dymu widać z kilkunastu kilometrów kiedy jedzie się od strony Goniądza.
Tymczasem, Polacy ruszyli na pomoc BPN. Już ponad milion złotych na koncie zbiórki.

Zbiórka trwa na koncie Biebrzańskiego Parku Narodowego w Banku BGK (nr 31 1130 1059 0017 3397 2620 0016). Wpłaty należy opisywać: „darowizna pożar 2020”.
Tekst: Anna Nowak
Dodaj komentarz